Subtelna aluzja

– Czemu się tak guzdrzesz z tym krawatem? Spóźnimy się.
– No to się spóźnimy.
– To nieelegancko.
– Mam to gdzieś.
– Nie bądź chamem. I coś ty taki naburmuszony?
– Wiesz, że nie lubię tych obiadków u twojej matki.
– Imieniny mamusi są raz w roku, wytrzymasz.
– Jaaasne. Znowu się nasłucham za jakiego beznadziejnego nieudacznika wyszła jej jedyna córka. I że nas wszy zjedzą.
– Przestań.
– Niech ona przestanie.
– Chodź już, czekają tam.
– Idę, idę.
– Kupiłam mamusi piękną apaszkę. Jedwabną.
– A ja wino. Dedykowane.

 

wino dedykowane

 

[zdjęcie: domena publiczna]