Rzeczy najnowsze:

Malarz klimatów

Malarz klimatów nosi ze sobą dwie puszki z farbami. W jednej ma żółć, taką woczykłującą, w drugiej coś chlupie brązowo, z ochrową pianką przy brzegach, jak na filiżance z kawą. Acha, i czerwień w sprayu, wetknięta w tylną kieszeń dżinsów. Malarz klimatów to prawdziwy artysta, a taki nie potrzebuje więcej. Nadojadła mu zielona jednostajność, znudziła monochromatyczność krajobrazu. Chodzi i poprawia. Tu maźnie czekoladowo, szeroko i zamaszyście, tam muśnie na żółto,..

Dopasowanie

Nie wiedzą co to nudy ziąb czy koszmar nagłych rozczarowań. Zdobyty szczyt, zstąpienie w głąb to nie są dla nich puste słowa.   Życie z pazurem, zębem, kłem! I cały świat zazdrości Możliwe jest już wszystko Kiedy przypadkiem zejdą się amator obfitości z minimalistką                               .    

Trzy słowa i pytajnik

Za oknem waga pogodowych preferencji przechyliła się w końcu na stronę mojej szalki, jesteśmy z psem rozjechani temperaturowo o jakieś czterdzieści stopni: ja wolę jak dobija do trzydziestu, a moja czworonożna elegantka, cały rok w kosztownym futrze, ożywia się dopiero gdy termometr spada w okolice zera, poniżej minus dziesięciu to już nawet zaczyna się uśmiechać, suka jedna. Tym razem jednak miałem pewność, że to ja będę na ostatnim, późnowieczornym spacerze..

Chcę być taka jak Kopciuszek

Babcia odwróciła stronicę. – A potem piękny książę przez długie tygodnie przemierzał całą krainę, przymierzając pantofelki wszystkich dam i panien Królestwa – przeczytała. – Wypróbował wszystkie, nie pominął ani jednego, żaden jednak mu nie pasował. Chcąc nie chcąc postanowił więc wrócić do pałacu, niepocieszony i rozżalony. Dziewczynka poruszyła się niespokojnie na łóżeczku, podciągnęła kołderkę pod samą brodę. – Jechał tak przez las, z opuszczoną głową i łzami w oczach –..

Panie starszy! Jeszcze kolejkę!

Aaaa, do kitu z tym wszystkim. Żyć się nie chce. Świat jest zły, a ludzie to świnie. Ta wredna Aśka z Oliwką cały czas obrabiają mi tyłek, Bartek ze starszaków nawet na mnie nie spojrzy, bo kręci z Martynką, mamusia mówi, że ta lalka w niebieskiej sukni za droga i mi nie kupi, tatko okupuje lapka i mnie nie dopuszcza. Kaszana i beznadzieja. W dodatku Panu Misiowi odpruło się uszko,..

O literówkach

– Cześć. Chłopaki będą po mnie za pół godziny. Kupiłaś? – Nie. Pomyślałam, że domowej roboty będzie lepszy. W sklepach jest taki podejrzany szajs, pełno w tym chemii. – Co?! – Mówię, upiekłam sama. Nie było łatwo, bo nigdy tego jeszcze nie robiłam, ale znalazłam w internecie przepis… – Mamo, co ty pleciesz?! Przecież oni zaraz tu będą! – Czego się wściekasz? Już się dopieka, zanim przyjadą zdąży się jeszcze..

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
unemployment tax management